TERMOMODERNIZACJA

Ocieplenie ściany metodą lekką mokrą- od fundamentów

Metoda ocieplenia

Ściany mimo dużej grubości - 42 cm miały bardzo duży współczynnik przenikania ciepła – aż 1,275 W/(m2K). Wynikało to z braku jakiegokolwiek ocieplenia. Szykując się do prac usuwamy zatem wszystko, co utrudnia bądź uniemożliwia ocieplenie tarasu, kłóci się z nową wizją architektoniczną. Do ocieplenia większości ścian zdecydowaliśmy się użyć metody lekkiej mokrej.

Dobrą wiadomością okazał się fakt, że tynk pozostał w bardzo dobrym stanie i nie trzeba było go skuwać ani naprawiać. Pozostało zatem przygotowanie ścian do ocieplania metodą lekką mokrą, czyli zadbanie o to, żeby były suche i pozbawione nalotów pochodzenia organicznego.

Fundamenty - modernizacja i ocieplenie

Zaczynamy ocieplanie domu od poziomu, na którym są fundamenty. Na pierwszy ogień idzie podziemna część ścian piwnicznych, które sukcesywnie odkopujemy aż do ław fundamentowych. Przy okazji tak dużych prac, a także by mieć pewność prawidłowego wykonania izolacji termicznej, odnawiamy hydroizolację i w tym celu malujemy odsłonięte powierzchnie masą bitumiczną.

Do ocieplenia tej części domu wybraliśmy płyty FASROCK MAX (dziś zastapiony przez produkt FRONTROCK 35) ze skalnej wełny mineralnej o grubości 10 cm. Przyklejamy je za pomocą kleju bitumicznego. Klej na płyty FASROCK MAX nakładamy metodą punktowo-obwodową z sześcioma plackami po środku i ramką wokół płyty.

Tak jak na dachu i tutaj mocujemy płyty „na mijankę”, z przesunięciem pionowych krawędzi. Płyty musza być dokładnie dociskane do podłoża, ponieważ żadne wolne przestrzenie nie mogą się pojawić między ich krawędziami. Równie dużą uwagę przywiązujemy do tego, by powierzchnia ocieplenia tworzyła równą płaszczyznę, dlatego przez cały czas trwania prac nie rozstajemy się z poziomicą.

Wełna mineralna sama w sobie jest hydrofobizowana, powinna być jednak dodatkowo osłonięta szczelną warstwą hydroizolacyjną. Teraz już tylko obkładamy hydroizolację sztywną folią kubełkową, która chroni ją przed uszkodzeniami mechanicznymi.

Na wysokości 0,5 m mocujemy listwę startową. Doprowadzimy do niej ocieplenie części podziemnej. Listwa powinna wystawać 2 cm poza powierzchnię warstwy izolacyjnej, żeby stworzyć tak zwany kapinos, czyli krawędź, z której skapywać będą krople wody deszczowej spływające po ścianie.

Ocieplenie cokołu

Przeszlifowaliśmy wełnę na cokole, aby ocieplenie miało równą powierzchnię. Szlifowanie wykonuje sie w celu wyrównania nierówności płyt. Jeśli pozostawi się je nieoszlifowane, nierówności odwzorują się na powierzchni tynku i elewacja będzie miała nieestetyczny wygląd. 

 Teraz już możemy przystąpić do wykonywania warstwy zbrojonej. Nanosimy więc pierwszą warstwę zbrojącą i od razu zaczynamy wtapiać w nią pasy siatki zbrojącej. W miejscu naroży siatka z jednej strony ściany musi zachodzić na mniej więcej 10 cm na ścianę sąsiednią. Tak powstała pierwsza warstwa zbrojona, ale ponieważ cokół postanowiono wykończyć płytkami klinkierowymi, trzeba było zrobić dodatkową warstwę zbrojoną. 

W tym celu stabilizujemy ocieplenie kołkami. Plastikowe kołki (8 na 1m2) umieszczano w nawierconych otworach i wbijano ich metalowe trzpienie. Więcej kołków przewidziano w sąsiedztwie naroży domu. Kołki powinny być umieszczane w narożach między płytami i w ich środkowych częściach. Liczba kołków powinna być zgodna z zaleceniami producenta systemu. Czasem kołki nie są konieczne, ale w przypadku ocieplania starego domu, zazwyczaj należy ich użyć. 

Kołki nie powinny być zbyt mocno wciskane w warstwę termoizolacji, ponieważ powstające wówczas zagłębienia w płytach po wypełnieniu klejem lub masą zbrojącą pozostają długo wilgotne, a zimą mogą nawet przemarzać. Na otynkowanej elewacji widać wtedy ciemne, regularnie rozmieszczone, okrągłe plamy. Mogą być one widoczne również latem, zwłaszcza rano, gdy osiada rosa, dlatego warto zadbać o prawidłowe wykonanie tej czynności podczas prac remontowych.

Dodatkowe zbrojenie cokołu

Przed zrobieniem drugiej warstwy zbrojonej w narożnikach wklejamy profile z siatką, które chronią te miejsca przed uszkodzeniem. Jest to konieczne w miejscach szczególnie narażonych na uszkodzenia – wtedy ścianę zabezpiecza się dwiema, a nie jedną, warstwą siatki zbrojącej. Podwójne układanie siatki jest konieczne w narożach okiennych, narożach ścian, przy okapach – chyba, że jest tam specjalna listwa narożnikowa. Teraz czas na drugą warstwę zaprawy i chwilę cierpliwości. Jak tylko osiągnie ona odpowiednią wytrzymałość – możemy naklejać płytki.

Ocieplenie fasady

Prace ociepleniowe elewacji zaczęliśmy od dołu, płyty z mineralnej wełny były przyklejane tak samo, jak podczas ocieplania ścian podpiwnicznych. Ocieplenie ścian ponad cokołem ma większą grubość niż ocieplenie poniżej. Płyty przyklejamy do ścian za pomocą zaprawy klejącej. Nakładamy ją na płyty w formie pasa obwodowego i kilku placków w środkowej części. W narożnikach ścian płyty muszą być ze sobą przewiązane na mijankę. W praktyce powinno to wyglądać następująco: co druga płyta z jednej ze ścian powinna wystawać poza narożnik na odległość równą grubości swojej i kleju, którym jest przyklejona. Z tak zamontowanymi płytami muszą się zazębić płyty ze ściany po drugiej stronie narożnika. Wzajemne zazębienie zwiększy wytrzymałość ocieplenia w narożniku domu. Po przyklejeniu płyt w przypadku wełny mineralnej dodatkowe ustabilizowanie ich jest prawie zawsze konieczne. Kołki wbijane poleca się do materiałów o jednolitej strukturze – betonu, keram-zytobetonu, silikatów. Do elementów porowatych – takich jak cegła kratówka, z której wykonana jest ocieplana ściana przeznaczone są kołki wkręcane.

Nakładania tynku nie wolno przerywać, dopóki nie wykończy się całej powierzchni ściany. Najpierw jednak szykujemy podłoże pokrywając je podkładem tynkarskim. Przy nakładaniu tynku cienkowarstwowego trzymamy się zasady, że warstwa powinna mieć grubość od 2 do 5 mm, ale ten parametr jest zawsze uzależniony od rodzaju zastosowanego w nim kruszywa. Do naszej elewacji wybraliśmy tynk mineralny, gdyż posiada on podobną przepuszczalność do wełny mineralnej i nie hamuje oddychania ścian. Dzięki zastosowaniu odpowiedniego kruszywa, ma on dekoracyjną fakturę – w naszym przypadku jest to baranek.

Montaż warstwy zbrojącej

Zaczynamy od otworów okiennych i drzwiowych. W ich narożach umieszczamy profile aluminiowe z siatką. Wklejamy je w świeżą zaprawę i ukrywamy pod jej kolejną warstwą. Siatka zbrojąca nie może wystawać z zaprawy, dlatego dokładnie wkleja się ją w jedną warstwę masy i nakłada drugą. Siatka zostaje w ten sposób „uwięziona” między warstwami zaprawy. Zbrojnie zaczynamy od otworów okiennych i drzwiowych. Po wyschnięciu zostają jeszcze do zrobienia delikatne szlify, by usunąć ślady po pacy i zostawiamy zaprawę do związania się na dobę. Jutro będzie dzień tynkowania. Przed tynkowaniem warstwę zbrojoną pokrywamy podkładem tynkarskim.

Nakładanie tynku

Nakładania tynku nie wolno przerywać, dopóki nie wykończy się całej powierzchni ściany. Najpierw jednak szykujemy podłoże pokrywając je podkładem tynkarskim. Przy nakładaniu tynku cienkowarstwowego trzymamy się zasady, że warstwa powinna mieć grubość od 2 do 5 mm, ale ten parametr jest zawsze uzależniony od rodzaju zastosowanego w nim kruszywa. Do naszej elewacji wybraliśmy tynk mineralny, gdyż posiada on podobną przepuszczalność do wełny mineralnej i nie hamuje oddychania ścian. Dzięki zastosowaniu odpowiedniego kruszywa, ma on dekoracyjną fakturę – w naszym przypadku jest to baranek.

Przy okazji prac elewacyjnych ocieplamy również balkony. Materiał termoizolacyjny o grubości 5 cm mocujemy na płytach balkonowych od góry, od dołu oraz wokół krawędzi. Spód i boki wykończamy tak jak ściany, wykonując najpierw warstwę zbrojną, nanosząc podkład oraz tynk.

Back